Menu

Z pamiętnika motocyklisty

Świat oczami motocyklisty.

Jak to się zaczęło.

blackdeathangel

Cześć! Każdy jakoś zaczyna przygodę ze swoją pasją.

U mnie zaczęło się kiedy to jeszcze za dziecka mówiłem "Mamusiu, jak dorosnę to też będę tak jeździć" - wskazując na motocyklistów. Oczywiście małego dziecka nikt nie odbiera poważnie, a zdanie zmienia się co 5 minut. Przy swoim postanowieniu jednak pozostałem.

Świat jednośladów otworzył się przede mną jeszcze w czasach nauki w gimnazjum, gdy po bardzo długich błaganiach (chyba 1,5r) udało mi się namówić rodzicielkę na skuter. Oczywiście nie obyło się bez pierwszych szlifów i urazów :)

Okazało się że Chiński skuter, pomimo że z salonu, więcej stał w serwisie niż garażu. Po dwóch latach męczarni został sprzedany jako dawca.

Kilka lat ciszy, zbliżający się czas 18-stki i wielka nadzieja zrobienia prawa jazdy kat. A. Niestety przepisy pokrzyżowały mi plany i został podniesiony wiek ubiegania się o powyższe uprawnienia. Cóż to była za rozpacz...

Znowu jakiś czas spokoju, przelotne jazdy maszynami kumpli i obiecywanie sobie, że czas zakupić swoje moto. Oczywiście zawsze było coś ważniejszego i kończyło się tylko na "muszę to w końcu zrobić".


W końcu w Styczniu tego roku motywacja wzięła górę i pojechałem po pierwszy motocykl ok 150km od domu.

Pojemność co prawda nie była kosmiczna (125ccm), ale radość ogromna.
.
Oczywiście na powrocie nie mogło obejść się bez przygód...

2ee31eb96be55a6fe9321a6c653a7ba29795

 

 No, może aż tak źle nie było, jednak glebę na stacji zaliczyliśmy - w miejscu, czego efektem był pęknięty kierunkowskaz.
Sama podróż na szczęście przebiegła już bez większych przygód, chociaż była dla mnie pewnego rodzaju wyzwaniem (emocje, śnieg z deszczem, mgła i ciemność). Ok 40km przed celem podróży (garażem), byłem już tak przemoczony i zmarznięty, że chciałem zostawić motocykl na najbliższej stacji i wrócić po niego następnego dnia. Na szczęście odpuściłem i do domu dojechałem.


27399109_1555354731169026_524849396_o

 

I tak właśnie stałem się dumnym posiadaczem mojego pierwszego moto, Hondy CBR 125R.

 

© Z pamiętnika motocyklisty
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci