Menu

Z pamiętnika motocyklisty

Świat oczami motocyklisty.

No to jedziemy!

blackdeathangel

A więc po gruntownym wyczyszczeniu motocykla, nasmarowaniu łańcucha, wyczyszczeniu styków od pompy paliwa i zatankowaniu do pełna, wyruszyłem na mały objazd (150km). Wrażenia z jazdy były nieziemskie. Z każdym kolejnym kilometrem czułem się pewniej na nowej maszynie.

W pewnej chwili poczułem się nawet zbyt pewnie, bo zacząłem wyrywać na koło, co nie było zbyt rozsądne zważając na to, że dopiero pierwsza jazda w normalnych warunkach (na swoją obronę dodam, że wcześniej już 600-tkami śmigałem).

Co tu dużo pisać. Całkiem ładny kawałek drogi przejechałem. Obyło się bez żadnych problemów zarówno na trasie jak i w mieście.

Tylko portfel trochę zabolał, bo jednak różnica w spalaniu 125 (3,5l/100km) a 600 (ok 8,5l/100) jest spora :P

33457355_1854632924623388_3903893189211193344_n

33577643_1854632941290053_8948743581611327488_n33382647_1854632867956727_6973054678376382464_n

© Z pamiętnika motocyklisty
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci